Ajurwedyjski Rytuał pielęgnacji twarzy


SONY DSC

 

Kosmetyki indyjskie zyskują ostatnio coraz większe grono fanów. Nie jest to niczym zaskakującym, gdyż w większości mają one świetne, naturalne składy i dobre działanie. Są one bezpieczne dla naszej skóry, a niektóre mają nawet lecznicze właściwości. Podkategorią kosmetyków indyjskich są kosmetyki ajurwedyjskie. Nie są one tak bardzo znane, co mam nadzieję szybko się zmieni, bo są naprawdę warte uwagi.

Czym jest Ajurweda?

Ajurweda to najstarszy na świecie system leczniczy wywodzący się z Himalajów sprzed ponad 5000 lat. W przeciwieństwie do medycyny konwencjonalnej skupia się on na leczeniu przyczyn, a nie tylko objawów chorób. Kosmetyki ajurwedyjskie bazują na starożytnych recepturach, a wykorzystywane są w nich przede wszystkim indyjskie zioła i oleje. Są one idealnym wyborem dla osób ceniących naturę i wielowiekową tradycję.

Opiszę Wam przykładową wieczorną pielęgnację z zastosowaniem takich kosmetyków.

SONY DSC

Na początku myjemy twarz leczniczym mydełkiem sandałowym Chandrika. Dzięki zawartości oleju kokosowego i wyciągu z drzewa sandałowego oczyszcza, zmniejsza swędzenie i stany zapalne, orzeźwia oraz pozostawiają skórę naturalnie miękką. Ma również działanie rozjaśniające i piękny, orientalny zapach.

Mydło to jest idealne dla każdego rodzaju cery, lecz szczególnie polecane jest do skóry dojrzałej i skłonnej do zmarszczek. Wytwarzane jest ręcznie zgodnie z zasadami ajurwedy.

Skóra po jego użyciu jest przygotowana do nałożenia maseczki. Ja wybrałam taką firmy Ayush przeciw bliznom i przebarwieniom.

SONY DSC

Maseczka jest mieszanką kilku indyjskich ziół, które mają wiele świetnych właściwości: pomagają w procesie złuszczania i odnowy tkanki skóry przez co zmniejszają się przebarwienia i blizny, pomagają w utrzymywaniu zdrowia skóry, tonizują, działają antyseptycznie i antybakteryjne, przyspieszają gojenie. Dodatkowo mają właściwości łagodzące, przeciwalergiczne oraz zmniejszają zaczerwienienie skóry i wzmacniają naczynka krwionośne.

Maseczka jest w formie proszku, więc przed użyciem musimy ją wymieszać z mlekiem, jogurtem, albo (jak ja to zrobiłam) z wodą różaną.

Maseczka (podobnie jak maseczki z naturalnych glinek) może nam zasychać podczas trzymania na skórze. Powinniśmy ją więc spryskiwać np. wodą różaną.

SONY DSC

SONY DSC

Woda Różana jest produktem ubocznym produkcji olejku różanego. Już sama w sobie stanowi znakomity środek upiększający skórę. Działa odświeżająco i odprężająco, doskonale nawilża i wygładza naskórek. Cera staje się wypoczęta i rozjaśniona. Woda ta jest też niezastąpiona podczas upałów, kiedy możemy użyć jej do odświeżania, albo jak zwykły tonik. Ma też piękny, różany zapach.

SONY DSC

Aby dokończyć rytuał pielęgnacyjny po zmyciu maseczki nie możemy zapomnieć o nałożeniu kremu do twarzy.

SONY DSC

Ja wybrałam odżywczy krem sandałowo – oliwkowy Khadi, który pokochałam od pierwszego użycia. W składzie ma praktycznie same naturalne olejki. Co prawda nie nadaje się pod makijaż, ale nie jest bardzo tłusty. Ma świetną, lekką konsystencję. W opakowaniu wygląda na bardzo gęsty, jednak na twarzy rozprowadza się jak mus. Krem poprawia wygląd i koloryt naszej skóry oraz zapobiega jej przesuszeniu i odwodnieniu. Przyspiesza złuszczanie martwego naskórka. Nadaje się do codziennego stosowania, zapewniając skórze nawilżenie, ochronę i rewitalizację. Ponadto ma piękny, orientalny zapach, który pozostaje przez jakiś czas na skórze.

SONY DSC

Po takim rytualne skóra na pewno odwdzięczy nam się pięknym wyglądem, a my docenimy działanie naturalnych, indyjskich kosmetyków.

 

Opracowała Monika – Marcepanka

http://marcepanka.blogspot.com/