Danielle Laroche Naturalna maska perłowa


Dzisiaj nadszedł czas, aby przedstawić Wam produkt, który ma za zadanie rozświetlić naszą skórę i to zaraz po zastosowaniu. Nie jest do rozświetlacz, ani żaden brokat, to produkt upiększający naszą skórę w sposób długotrwały. Dzisiaj mowa będzie o maseczce do twarzy, która ma za zadanie rozświetlić skórę, dodać jej blasku i wydobyć nasze naturalne piękno. Czy produkt spełnił moje oczekiwania, zapraszam dalej.

maska

Link do produktu znajdziecie tutaj.

OPAKOWANIE

Smukła, miękka tubka, z łatwością wydobywa się z niej produkt. Kiedy maseczka będzie się kończyć, można rozciąć opakowanie. Pojemność 100 ml. Ta spora tubka wystarczy mi ona na około 6 miesięcy częstego użytkowania.

 
ZAPACH

Kremowy i otulający, troszeczkę przypomina mi to zapach jakiś perfum.

ZADANIA MASECZKI

maska1

STOSOWANIE

Maseczka ma za zadania dodać naszej skórze blasku i pięknie ją rozświetlić. Używałam maseczki raz w tygodniu, przez okres około dwóch miesięcy. Co mogę stwierdzić, maseczka jest niesamowicie wydajna. Maseczka jest świetnym rozwiązaniem, kiedy nasza skóra jest szara, pozbawiona życia. Idealna przed wielkim wyjściem wesele, Sylwester czy Studniówka.

KONSYSTENCJA

Maseczka jest bogata i treściwa, dlatego wystarczy jej niewielka ilość, aby pokryć całą naszą twarz. Wspaniale się nakłada, przypomina w konsystencji bogaty krem i dosłownie sunie po naszej twarzy. Zmywanie… producent zaleca usunięcie nadmiaru łatkiem kosmetycznym, ja jednak zmywam tę maseczkę całkowicie. Mam skórę z tendencją do zapychania i bałam się zostawić ją na twarzy. Maseczka po wydobyciu wygląda jak masa perłowa, to dzięki temu, nasza skóra ma nabrać pięknego blasku. Jeżeli zrobimy tak jak zaleca producent, maseczka będzie wyglądała na naszej twarzy jak baza rozświetlająca. Idealnie nada się pod podkład, czy po zmyciu też sobie poradziła?

maska3

maska4

MOJA OPINIA

To co od razu zauważyłam to bardzo duże i kojące nawilżenie. Teraz moja skóra tego potrzebuje, zabiegi micro, oraz kwasy robią swoje. Maseczka bardzo głęboko nawilżą i otula naszą skórę. Przynosi ulgę przesuszonej twarzy. Pokochałam jej konsystencję i właśnie to głębokie nawilżenie. Produkt odżywia skórę, po zmyciu twarz jest bardzo miękka i jędrna. Czy moja skóra była rozświetlona i pełna blasku? Owszem buzia była bardzo rozpromieniona, jak po 10 godzinach snu.

Pozdrawiam wszystkie niewyspane dziewczyny. Skóra była pełna blasku, nie mylić z przetłuszczenie i niestatycznym błyskiem. Ładnie rozjaśniona, miękka i wyglądała zdrowo. Nie jest to jednak efekt super glow, który uzyskamy stosując rozświetlacz. Ale to chyba oczywiste, produkt ten ma dbać o naszą skórę, dostarczyć jej substancji odżywczych i tym samym poprawić jej wygląd. Rozświetlacz i tak warto mieć w kosmetyczce. Maseczka mnie nie uczuliła, nie podrażniła, nie spowodowała zapchania, czy wysypu nieprzyjaciół. Bardzo lubię ją stosować rano, przed nałożeniem makijażu, wtedy faktycznie widać różnice w kondycji skóry, oraz w wyglądzie. Możliwe, że po delikatnym wklepaniu, lub usunięciu płatkiem. Produkt doda większego blasku skórze i zachowa się jak baza. Ja polubiłam tę maseczkę przede wszystkim za przyjemność w używaniu, rewelacyjna konsystencja, łatwe zmywanie i co najważniejsze fantastyczne nawilżenie skóry. A im bardziej nasza skóra jest nawilżona, tym piękniej wygląda. Polecam Wam ją przetestować, myślę że dla osób ze skórą suchą, sprawdzi się jeszcze lepiej, doda zdrowego blasku i usunie oznaki zmęczenia. Ja jestem zadowolona i cieszę się, że jeszcze wystarczy mi jej na kilka zabiegów.

maska2

Opracowała: Do połowy pełna…

http://biszkopcik86.blogspot.com/