Magic of India

 

 

Od jakiegoś czasu perfumy w pomadzie przeżywają swój renesans a co za tym idzie, podbijają świat Zachodu. Na początku warto byłoby zagłębić się choć trochę w ich historię. W 1921 roku odkryto grobowiec Tutenchamona. Pośród całego bogactwa jakie przy nim znaleziono były między innymi naczynia wypełnione pachnącymi pomadami. I mimo, że od ich wytworzenia dla władcy Egiptu upłynęło raptem trzy tysiące lat, pomady te pachniały i pachną nadal. Dość istotną ciekawostką — szczególnie w naszych czasach — niech będzie też to, że pierwszy strajk w dziejach ludzkości miał swoje miejsce nad Nilem właśnie. A było to  około 1330 r. p.n.e. i był on spowodowany brakami substancji pachnących w armii egipskiej. A w tamtych czasach nie były to przelewki… Tak więc jak sami widzicie perfumy w kremie, czy jak może lepiej by było je nazwać, perfumy w postaci pomady, znane były już w starożytności. Co prawda były one wtedy symbolem wysokiego statusu materialnego oraz duchowego i dostępne były tylko dla wybranych, lecz to właśnie ich wonie otaczały swoim czarem i mistycyzmem rytuały czy składanie ofiar bogom. O jednym warto wiedzieć już na samym początku, forma pomady jest też znacznie szlachetniejsza niż jakiekolwiek eau de parfum czy eau de toilette. Ale wracając ponownie do naszej historii… Uznaje się, że po raz pierwszy substancje zapachowe zaczęto stosować na obszarze starożytnego Bliskiego Wschodu, a przede wszystkim w Egipcie. Substancje zapachowe stały się swoistym nieodłącznym elementem sacrum i tym samym nie były dostępne dla każdego. Co prawda każdy mógł je czuć, ale tylko nieliczni mogli mieć. To samo dotyczyło receptur ich wytwarzania, sposobów i procedur pozyskiwania do tego odpowiednich substancji, ale również i tego jak je stosować. Te tajniki znały tylko osoby pochodzące ze ściśle określonych grup społecznych. A byli to lekarze oraz kapłani. Około roku 2000 p.n.e. perfumy zaczęły być komponowane również dla żyjących. Oczywiście na samym początku używał ich sam faraon i jego dworzanie, ale bardzo szybko rozpowszechniły się one na pozostałą ludność. Co chyba nie dziwi nikogo. „Magiczne” właściwości zapachów odkryła między innymi egipska królowa Kleopatra. Zauważyła ona, iż niektóre zapachy są bardzo silnymi afrodyzjakami i pomagają uwieść niemal każdego mężczyznę. Tę wiedzę wykorzystywała często prowadząc swoją politykę zewnętrzną. Za pomocą aromatycznych balsamów udało jej się uwieść między innymi Marka Antoniusza, co miało niemały wpływ na losy całego świata.

 Magic of India

 

Czym są perfumy w kremie?

 

Solid perfume czy cream perfume to po prostu perfumy w pomadzie. Zatem nic innego niż perfumy podane w stanie stałym, w formie przypominającej krem. A nie tak jak te klasyczne, płynne, które rozcieńczone są  wodą lub alkoholem. Podstawą tego kremu są naturalne woski pszczele i roślinne, najlepsze masła oraz wysokiej jakości oleje, jak choćby ten z kiełków pszenicy czy jojoba. Jeżeli natomiast chodzi o samą kompozycję zapachową, no cóż, ona pozostaje identyczna jak w przypadku klasycznych wód perfumowanych czy toaletowych. Ale jest też i ważna różnica sprawiająca, że perfumy w pomadzie są szlachetniejsze od ich płynnych wersji. Ze względu na tłuszczową bazę nawilżają skórę i lepiej się z nią komponują, przez co na wiele dłużej na niej pozostają i pachną.

 

 

Jak używać perfum w kremie?

 

Ponieważ zapach perfum w pomadzie uwalnia się w zetknięciu z ciepłem naszej skóry to wystarczy nabrać odrobinę perfum w kremie i rozprowadzając je uprzednio na opuszkach palców zaaplikować je wszędzie tam gdzie zwykle się psikamy, ze szczególnym uwzględnieniem najbardziej ciepłych miejsc. Czyli na nadgarstkach, pomiędzy piersiami w przypadku pań czy na splocie słonecznym w przypadku panów. Nie zapominajmy też o dołach pod kolanami czy za uchem. Pamiętajmy, że wiele perfum w kremie powstaje na bazie maseł roślinnych, które mają silnie właściwości pielęgnacyjne. No i co ważne, takie formulacje pachnącego kosmetyku pozwalają zachować zapachowi większą koncentrację i trwałość.