szafran

 

Szafran znany jest z cierpkiego smaku, zapachu podobnego do skoszonej trawy oraz delikatnie metalicznego połysku. Wytwarza się go ze znamion słupków szafranu uprawnego należącego do rodziny kosaćcowatych. Roślina ta wyrasta z bulwy, która przypomina cebulę a na jej szczycie pojawia się jeden, czasem kilka fioletowych kwiatów przywodzących na myśl krokusy. Każdy z jego sześciopłatkowych okwiatów, z charakterystycznym dla gatunku słupkiem o długiej szyjce, zakończony jest trójdzielnym, ciemnopomarańczowym znamieniem.To właśnie ta część rośliny stanowi najcenniejszą na świecie przyprawę. Do wyprodukowania jednego kilograma  przyprawy potrzeba zebrać aż 150 tysięcy kwiatów. Właśnie dlatego cena tej przyprawy jest tak wysoka. Warto wiedzieć, iż poza nazwą szafran całym świecie rozpoznawany jest również jako „Król Przypraw” czy wręcz „Czerwone Złoto”. Tak naprawdę ma duże zastosowanie nie tylko jako przyprawa, choć jest to główny sposób jego wykorzystania. Jednak już od czasów starożytnego Egiptu szafran stanowił równie cenny składnik do produkcji perfum, przypraw czy leków. Był również barwnikiem znanym w starożytnej Grecji i Rzymie. Wzmiankę o nim zawiera Papirus Ebersa pochodzący z ok. 1555 r. p.n.e., Wspomniany jest również w biblijnej Pieśni nad Pieśniami. A jednak niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że to kwiaty posiadają woń bardziej orientalną, drzewną i żywiczną, choć spójną z aromatem suszonych znamion. I to właśnie z nich, a nie z samej przyprawy, otrzymuje się naturalny absolut szafranu.

 

 

Czym pachnie szafran?

 

Najbardziej popularne odmiany szafranu pachną miodem z akcentem goryczki. Często wyczuwa się w nich wonie iście orientalne — żywiczne i zarazem drzewne. Nic zatem dziwnego, że migotliwy zapach czerwonego złota tak chętnie dodawany jest do luksusowych zapachów. Aby uzyskać najlepszy szafranowy absolut kwiaty muszą zostać zebrane o świcie, natychmiast po otwarciu się kielichów. Znawcy twierdzą, iż najlepsze dla perfumerii krokusy rosną w hiszpańskiej La Manchy i to z nich otrzymuje się najcenniejszy szafranowy zapach. Charakteryzuje go niesamowity zapach grzybów, drewna sandałowego, pieprzu i lukrecji. Warto też wiedzieć, że ten cenny i rzadki składnik perfum często zastępowany jest syntetyczną molekułą Safraleine. W tańszych perfumach jest szeroko stosowana zamiast absolutu szafranowego. W odróżnieniu jednak od absolutu szafranowego  jest to składnik o ostrzejszej i nieco skórzanej aurze. Producenci perfum nie podają jednak czy użyty w nich składnik to naturalny czy sztuczny szafran.

 

Swiss Arabian Gharaam

 

Godne uwagi zapachy z szafranem

 

Zacznę może od Swiss Arabian Gharaam gdzie szafran w parze z absolutem z płatków jaśminu opromienia a wręcz ozłaca ambrowe serce… Jest to zapach zdecydowanie kuszący, ale i zupełnie czysty w odbiorze. Natomiast w Oud Royal z oferty Armani Privé roztopione czerwone złoto zestawione zostało ze smolistym, dymnym oudem i tak powstał eliksir dla wielbicieli ciężkich, wyrafinowanych, zawiesistych wręcz perfum. Ostatnim zapachem, o którym nie można tu nie wspomnieć skoro mówimy dziś o szafranowych nutach, jest Swiss Arabian Shaghaf Oud. Twórcy tego zapachu idealnie spletli ze sobą szafran, różę oraz wanilię z aromatem doskonałych pralin i zestawiając to wszystko ze złotym oudem. W ten sposób dymny akord agaru w połączeniu z innymi ingrediencjami otworzyły nowe drogi i możliwości dla perfumiarzy. No ale, czy zapachy z użyciem szafranu mogłyby być banalne? Zresztą, przekonaj się o tym osobiście…

 

Swiss Arabian Shaghaf Oud